Pierwszym testem jaki chciałem zrobić tworząc CPAPBlog.pl było potwierdzenie wartości i stabilności ciśnień osiąganych przez aparaty.
Skonstruowałem nawet własną aparaturę pomiarową w postaci poliwęglanowej rury wygiętej w kształt litery U, wypełnionej wodą. Improwizowana metoda pomiaru okazała się jednak zbyt mało precyzyjna, a mój dostęp do urządzeń był w tym czasie mocno ograniczony. Po niecałym roku jednak wracam do tematu. Tym razem jednak wyposażony w profesjonalną aparaturę pomiarową i bardzo bogatym zestawem urządzeń CPAP. Będzie się działo!
Test w swoim zamyśle miał zweryfikować, czy aparaty z których korzystamy na codzień są wystarczająco precyzyjne i czy są zauważalne różnice pomiędzy nimi. Dodatkowo postanowiłem przetestować jak aparaty CPAP radzą sobie z dużymi przeciekami. Zwracam uwagę, że celowo granica testu została przesunięta do poziomu, w którym część aparatów miała problem z wydajnością pompy. Warto mieć świadomość tego, że ta druga część testu była w warunkach dość ekstremalnych, z którymi wiele maszyn być może się w ogóle nie spotka w realnym życiu. Z wyciekiem takim mamy do czynienia mając dziurę w masce o średnicy ok. 3,5mm.
Przy wycieku testowanym parametrem jest nie tylko ciśnienie, ale przede wszystkim przepływ jaki jest w stanie generować pompa aparatu. Zwracam na to uwagę w każdym z moich testów, chociaż do tej pory bardziej od strony komfortu terapii. Jak się okazuje ta wydajność jest ważna także w momencie wystąpienia wycieków i zdecydowanie część rynkowych graczy postawiła na zbyt słabe parametry swoich urządzeń. Zwracajmy na to uwagę przy kolejnym zakupie i dawajmy presję na producentów aby poprawili się w kolejnych generacjach swoich maszyn.
Słowo komentarza odnośnie tego dlaczego parametr stabilności i dokładności ciśnienia jest tak ważny dla aparatu CPAP. Miareczkowanie nie zawsze odbywa się na aparacie na którym później prowadzona jest terapia. Określenie efektywnego ciśnienia terapeutycznego przy OBS zakłada znalezienie najmniejszego ciśnienia przy którym dochodzi do rozszerzenia dróg oddechowych, umożliwiającego swobodne oddychanie. W momencie gdy aparat nie jest w stanie utrzymać tego ciśnienia albo po prostu źle je ustawia, dochodzi do zapadnięcia dróg oddechowych i terapia przestaje być efektywna. Zawyżenie ciśnienia teoretycznie powinno mieć mniejsze konsekwencje. Nie mniej ono również jest niewskazane, ponieważ zwiększa skutki uboczne terapii PAP i zmniejsza komfort pacjenta. W szczególności mogą następować wybudzenia i mogą pojawiać się dodatkowe bezdechy typu centralnego. Zdecydowanie więc stabilność i dokładność ciśnienia w aparacie ma dla nas bardzo duże znaczenie.
Zwracam uwagę, że zdecydowana większość aparatów pozytywnie przeszła test bez wycieków, a właśnie taką sytuację należy uznać za normę. Każdy producent, jak i lekarz zawsze będzie Was przekonywał, że prawidłowym postępowaniem jest nie tyle wybór aparatu który sobie poradzi z wyciekami ale działanie na rzecz ich wyeliminowania np. przez odpowiedni dobór i dopasowanie maski. To jest oczywiście bardzo racjonalne tłumaczenie. I oczywiście nie zmienia to faktu, że każdy z nas zmaga się czasem z incydentalnymi wyciekami. Nie wolno ich jednak traktować jako normę!
METODOLOGIA TESTU
Staraliśmy się ze wszystkich sił zagwarantować rzetelność i obiektywizm testu. W „komisji testowej” były więc 3 osoby i żadna z nich nie była związana z producentem CPAP’ów. Każdy wynik był odczytywany przez 2 osoby. Jako aparaturę pomiarową wykorzystaliśmy miernik PeakTech 5150, który przed testem został specjalnie sprawdzony i skalibrowany w serwisie producenta.
Wszystkie testowane przez nas urządzenia były nowe, a pomiary odbyły się w identycznych warunkach. Do testu wzięliśmy CPAP’y, do których miałem w tym momencie dostęp, równocześnie starając się o to aby znalazły się w nim wszystkie popularne modele. W dwóch przypadkach do testu trafiły aparaty wyższej klasy niż CPAP. W przypadku ResMed nie miałem dostępu do popularnego AirSense i do testów trafił „w zastępstwie” BiPAP AirCurve. Potwierdziliśmy jednak z 100% pewnością, że od strony technicznej obie linie urządzeń są identyczne. Zmieniony algorytm w żaden sposób nie powinien wpłynąć na wynik naszego testu. Podobnie jest z urządzeniem Prisma LAB, które zasadniczo jest już wręcz wentylatorem- ale pompa i system pomiaru jest w niej ten sam co w popularnej Prisma 20a. W terminie późniejszym potwierdzimy jeszcze powtarzalność wyników dla obu tych urządzeń, w niższej linii.
W przypadku Prismy do testów na stół trafił także model ekonomiczny Prisma Smart (chcieliśmy potwierdzić czy jest różnica w stosunku do flagowej wersji). Philips wystawił aż dwóch zawodników w głównej konkurencji: leciwego już Remstara i nowego Dreamstation. Nie mogło zabraknąć też oczywiście też DeVilbiss’a Blue, którego aktualnie testuję. Chiny rozpychają się na rynku coraz mocniej i stąd w naszym teście aż dwa urządzenia: tani i popularny Apex iCH oraz mocno futurystyczny Resvent iBreeze Auto. Byłem bardzo ciekaw czy te urządzenia różnią się technicznie od bardziej uznanych zachodnich producentów.
Korzystając z okazji przetestowaliśmy dodatkowo jeszcze dwa urządzenia przenośne: ResMed AirMini oraz Philips Dreamstation GO. Jednak ich ocena będzie w wydzielonej kategorii, ponieważ nie fair byłoby oczekiwać od nich takiej samej wydajności jak przy dużych, stacjonarnych maszynach.
Do pomiaru wszystkie z urządzeń wprowadzone zostały przez nas w tryb manualny. Wyłączone zostały wszystkie ustawienia dodatkowe takie jak ulga wydechowa, rampa, flex czy automatyczne wyłączanie. Przed podjęciem pomiaru odczekiwaliśmy zawsze minimum 30 sekund aby urządzenie się ustabilizowało (jedynie APEX potrzebował tu nawet 2 minut).
Pierwszy pomiar był realizowany bez wycieku, więc w warunkach „laboratoryjnych”. Zdecydowaliśmy się na pomiar realizowany przy 4 ciśnieniach:
– 4 cm H20 – najniższy jaki jest stosowany w terapii
– 10 cm H20 – wartość najczęściej spotykana w terapii
– 15 cm H2O – maksymalna wartość przy której powinna być prowadzona terapia CPAP (powyżej rekomendowany jest już BiPAP)
– 20 cm H20 – maksymalne ciśnienie osiągane przez aparaty CPAP
W drugim teście symulowaliśmy wyciek jaki następuje gdy w masce jest dziura wielkości mniej więcej 3,5 mm. Genetruje to spory wyciek 80-120-155-170 l/min w zależności od zadanego ciśnienia (odpowiednio 4-10-15-20). Są to oczywiście warunki dość ekstremalne ale występujące w życiu i jak zobaczycie w wynikach można sobie z nimi poradzić znakomicie.
Kontrolnie sprawdziliśmy jeszcze pracę aparatów przy „normalnym” wycieku rzędu 15-20 l/min ale wyniki były identyczne jak przy teście bez wycieków, więc nie będę ich prezentował.
TEST 1 – BEZ WYCIEKÓW
Wyniki pierwszego testu są wręcz nudne. Nie ma tu co analizować. Poza jednym, wszystkie urządzenia bardzo dobrze sobie poradziły w tym teście. Ewentualne odchylenia są na granicy błędu pomiaru i nie warto na nie zwracać uwagi. Wyróżnienie jednak należy się maszynom Löwensteina, które wyraźnie są najbardziej dokładne spośród wszystkich testowanych aparatów.
Absolutnie skompromitował się za to tutaj automat od APEX’a. Jako jedyny w całym teście nie potrafił ustawić oczekiwanego ciśnienia ani w jednym przypadku. Do tego najwięcej czasu zajmowało mu „wejście na obroty”. Tego aparatu zdecydowanie nie rekomenduje!
TEST 2 – Z WYCIEKIEM
Tutaj zaczyna się już robić ciekawie. Jak zobaczycie różnice są tu bardzo wyraźne pomiędzy poszczególnymi aparatami. Obserwujemy tutaj dwa niezależne problemy:
– problem z ustawieniem wymaganego ciśnienia (pomiarem?)
– problem z wydajnością pompy
Tak to wygląda na wykresie:
Ponieważ powyższy wykres bardzo cieżko analizować, popatrzmy na rozkład ciśnień w poszczególnych przedziałach:
Przy ciśnieniu 4 cm H2O wszystkie aparaty sobie radzą prawidłowo… oczywiście poza nieszczęsnym APEX’em. Prisma bije konkurencje precyzją pomiaru. Większość aparatów (poza Philips Remstar) ma tendencję do lekkiego zawyżania ciśnienia.
Przy 15 cm H20 wyraźnie już widać, że pompy większości aparatów przestają „wyrabiać”. Poza Prismą, która trzyma ciśnienie jak zaczarowana, na plus należy wskazać wynik DeVilbisa i Resmed (chociaż jak widać znowu zawyżony). Philips dla odmiany zaniża ciśnienie w obu aparatach ale nadal jest to akceptiwalny wynik. Prisma Smart, Resvent i oczywiście APEX przestają się już zupełnie liczyć w pojedynku.
ANALIZA APARATÓW CPAP
APEX iCH Auto
Ten aparat kompletnie się skompromitował w naszym teście. Moim zdaniem nie powinien być w ogóle zarejestrowany jako sprzęt medyczny. Osiągane wyniki mają się nijak do ustawień, nawet bez wycieku. Różnice są na tyle duże, że urządzenie może być wręcz szkodliwe dla zdrowia! Dodatkowo w teście zaobserwowaliśmy najwolniejsze osiąganie docelowego ciśnienia i „falowanie wskazań”. To nie jest dobry CPAP i nie rekomenduje jego zakupu.
DeVilbiss Blue AutoPlus
Blue uplasował się w ścisłej czołówce naszego zestawienia i wyróżnia się na plus szczególnie kompensacją tych najwyższych wycieków, z którymi nie radzi sobie już większość pozostałych zawodników w naszym teście. Tendencja do zawyżania ciśnień na średnich wartościach, przy wycieku.
Philips- Respironics Remstar Auto
To najstarsza konstrukcja w całym zestawieniu. Remstar jest sprzedawany już od dobrych kilkunastu lat. To co widać na wykresie robi jednak duże wrażenie. Nasz „dziadunio” bije na głowę większość współczesnych konstrukcji. Do wartości 15cm/H20 zachowuje się wręcz znakomicie! Powyżej zaczyna mu już brakować nieco powietrza ale powiedzmy sobie szczerze, że jest to sytuacja ekstremalna. Brawo!
Philips Dreamstation Auto
Niby nie jest źle ale poczułem lekkie rozczarowanie, mając na uwadze wysokie oczekiwania. Spodziewałem się, że Philips zadba o to, żeby nowa generacja ich aparatów była lepsza od poprzedniej. Tak się niestety nie stało. Dreamstation ma niestety wyraźne problemy wydajnością pompy. W naszym teście z wyciekiem nie był w stanie przekroczyć granicy 14 cm H20, a przy 10cm H2O nie jest tak precyzyjny jak swój starszy brat.
Löwenstein PRISMA Smart

Spore rozczarowanie, tego się nikt nie spodziewał. Tani model Löwensteina zupełnie nie radzi sobie z wyciekami i z dużym prawdopodobieństwem jest to problem z wydajnością pompy. Jeżeli będą wam mówili, że ten model różni się od droższego tylko ekranem, to pokażcie ten test. Na plus dla Smart’a trzeba przyznać, że jest mega precyzyjny w momencie gdy wyciek nie występuje. Ale jak pokazał nasz test, to wcale nie sztuka…
Löwenstein PRISMA LAB
Jeżeli chcecie mi zarzucić, że warunki testu były zbyt wymagające, to popatrzcie na wyniki tej Prismy. Gdybym tego nie widział, to nie uwierzyłbym w to jak stabilny i wydajny może być CPAP. W tym przypadku wyniki są tak doskonałe, że można wykorzystywać Prismę do kalibracji urządzeń pomiarowych. To bez wątpienia najlepszy CPAP, mając na uwadze analizowane w teście parametry. Szacunek!
ResMed AirCurve VAUTO
Kolejny mocny zawodnik w naszym zestawieniu. Przebieg ciśnień podobny, choć minimalnie lepszy niż w DeVilbiss Blue, z tendencją do lekkiego zawyżania ciśnienia przy wycieku na niższych wartościach. Tutaj już nie brakuje mocy ale przydała by się nieco wyższa precyzja działania.
Resvent iBreeze Auto
Mogło być na prawdę dobrze, bo Resvent bez wycieków okazał się być stabilną i precyzyjną maszyną. Niestety zabrakło mu wydajności i przy wycieku granicą okazała się wartość 11,4 cm H2O. Zdecydowanie za mało ale nadal to lepszy wynik niż w Prisma Smart, nie wspominając już nawet Apex’a.
Philips Dremstation GO
GO dzielnie sobie radził ale z racji kompaktowych rozmiarów nie ma szans z większymi maszynami. Wydajność kończy się przy dużym wycieku na ciśnieniu 10 cm H2O. Przy mniejszych wyciekach kompensacja działa prawidłowo. Jak na przenośne urządzenie jest na prawdę OK.
ResMed AirMini
AirMini niczego nie udaje. Ta maszyna po prostu nie kompensuje większych wycieków z racji na ograniczoną wydajność (nie było problemu przy 20 l/min.). To są koszty kompaktowych rozmiarów. Dlatego ResMed daje możliwość stosowania tylko wybranych masek. Bez wycieków nie ma tu problemów z wydajnością/ precyzją.
































Mam prisma 20a i jestem zadowolony. szkoda tylko, ze nie ma programu do szczytywania z karty SD wyników. Jest cichy. Do wad to za mały zbiorniczek na wodę.
Robert
Jest PrismaTS i Prisma Journal. Nawilżacz w Prisma akurat chyba należy do tych większych. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z nawilżaczem, którego nie trzeba by było codziennie uzupełniać w zimie.
Proszę o informację kiedy przeprowadzono test. Ma to duże znaczenie w odniesieniu do aktualności artykułu. Ważnym czynnikiem jest również głośność pracy – zwłaszcza w nocy.
Test był opublikowany 28 sierpnia 2020- do dnia dzisiejszego żadne z prezentowanych urządzeń nie doczekało się aktualizacji. O głośności piszę w innych testach. Tabelaryczne zestawienie popularnych aparatów można znaleść pod adresem https://www.drcpap.pl/tabela-porownanie